Dziennik Gazeta Prawana logo

Sędziowie na umowach śmieciowych: NIK akceptuje dorabianie w NSA

13 listopada 2013

Pracownicy sądów są zbulwersowani, że w niektórych jednostkach sędziowie dorabiają do zwykłych pensji, na podstawie umów cywilnoprawnych, przeprowadzając wizytacje, lustracje czy szkoląc asystentów sędziów. Taka praktyka ma miejsce choćby w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Najwyższa Izba Kontroli nie widzi w tym jednak nic złego. Badając wykonanie budżetu państwa w 2012 r., przebadała umowy zawarte z osobami fizycznymi. Trzy z nich dotyczyły zlecenia wizytacji w wojewódzkich sądach administracyjnych.

Efekty kontroli zakwestionował obywatel z Rzeszowa (dane znane redakcji). Złożył w trybie art. 241 k.p.k. wniosek o rewizję jej wyników. Zwrócił uwagę, że zadania określone w umowach na wykonanie prac nadzorczo-wizytacyjnych oraz nadzorczo-lustracyjnych są tożsame z zakresem obowiązków „służby nadzoru”, a więc z zadaniami sędziów i pracowników Biura Orzecznictwa NSA. Dlatego nie można uznać, że umowy zawarto z uwzględnieniem zakazu zastępowania umowy o pracę umową cywilnoprawną oraz że zlecane zadania realizowane były poza zakresem obowiązków służbowych pracowników NSA. „Jeżeli przyjąć, że protokoły i oceny mogły być sporządzone w ramach umów o dzieło – to konsekwencją tego jest fakt, że zostały sporządzone przez osoby fizyczne (nieuprawnione), a nie osoby urzędowe (uprawnione), które realizowały swoje obowiązki służbowe” – czytamy we wniosku skierowanym do NIK.

Pozostało 52% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.