Policjant to nie chłopiec na posyłki sanepidu

Polska policja
<p>Gdy kobieta odwołała się do wojewódzkiego sanepidu, ten uznał, że odwołanie wpłynęło po terminie.</p>shutterstock
13 kwietnia 2021

Rzecznik praw obywatelskich złożył skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego w sprawie kobiety ukaranej za złamanie kwarantanny. Administracyjną karę pieniężną w wysokości 5 tys. zł na mieszkankę Małopolski nałożył powiatowy sanepid.

Gdy kobieta odwołała się do wojewódzkiego sanepidu, ten uznał, że odwołanie wpłynęło po terminie. Wszystko dlatego, że urząd ten za początek biegu terminu do wniesienia środka odwoławczego przyjął dzień, w którym postanowienie próbowali doręczyć policjanci.

Tymczasem zdaniem RPO policja nie ma uprawnień do doręczania przesyłek w postępowaniach administracyjnych. Choć ustawodawca przewiduje możliwość, by pisma urzędowe doręczał nie tylko operator pocztowy lub pracownicy organu prowadzącego postępowanie (albo też własne służby doręczeniowe), to jednocześnie określa te podmioty i konkretyzuje warunki dokonywania doręczeń.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.