W ubiegłym roku adwokaci, radcy prawni, notariusze i komornicy stawali 40 razy przed Sądem Najwyższym jako organem odwoławczym w sprawach dyscyplinarnych. Najczęstszym zarzutem pod adresem sędziów było naruszenie godności urzędu i powagi stanowiska. Zdarzały się też przypadki, że sędzia nie zapłacił 6 złotych za zakupy w sklepie.
Zgodnie z art. 82 ust. 2 prawa o ustroju sądów powszechnych „sędzia powinien w służbie i poza służbą strzec powagi stanowiska sędziego i unikać wszystkiego, co mogłoby przynieść ujmę godności sędziego lub osłabiać zaufanie do jego bezstronności”. Tyle prawo. Rzeczywistość jest całkowicie odmienna.
Najczęstszym zarzutem pod adresem sędziów było naruszenie godności urzędu i powagi stanowiska. Sędziowie czynni i w stanie spoczynku byli karani dyscyplinarnie za łamanie zasad etyki przez popełnianie wykroczeń drogowych pod wpływem alkoholu, niewłaściwą postawę wobec policji oraz próby ucieczki z miejsca wypadku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.