Okazuje się, że drobna z pozoru kwestia fotografowania akt sprawy urasta do problemu nawet rangi konstytucyjno-ustrojowej z powodu wadliwych podejść interpretacyjnych.
Technika fotografowania powstała na długo przed końcem XIX w. Niemniej jednak dopiero w ciągu ostatnich lat pojawiło się i narasta zjawisko ubiegania się o fotografowanie dokumentów z akt spraw sądowych.
W ten sposób zamiast odpłatnych kserokopii – które trzeba by było jeszcze w kancelariach skanować w celu przetworzenia w postać cyfrową – poszukuje się rozwiązania szybszego i w dodatku kosztem Skarbu Państwa, bo bezpłatnego.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.