Autopromocja

Rząd szuka nowego prezesa Urzędu Zamówień Publicznych

Pieniądze, podatki
Decyzja nowego rządu daje szanse na przywrócenie normalności w UZPShutterStock
3 grudnia 2015

Ukazało się ogłoszenie o naborze na stanowisko prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Rządowi najwyraźniej zależy na czasie, bo na zgłoszenia czeka jedynie do 14 grudnia.

Wygląda na to, że premier Beata Szydło nie zamierza iść w ślady swej poprzedniczki. Ewa Kopacz uważała bowiem, że Urząd Zamówień Publicznych może funkcjonować bez prezesa. Nowy szef Rady Ministrów jest innego zdania. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów właśnie opublikowała ogłoszenie o naborze na stanowisko. Chętni mają niewiele czasu na podjęcie decyzji – zgłoszenia będą przyjmowane jedynie do 14 grudnia.

Poprzedni prezes Urzędu Zamówień Publicznych – Jacek Sadowy – został odwołany w grudniu 2013 r. Od tego czasu stanowisko to pozostaje nieobsadzone. Jeszcze za rządu premiera Donalda Tuska ogłoszono nabór na to stanowisko. Komisja konkursowa jednoznacznie wskazał jedną osobę – Małgorzatę Stręciwilk, członka Krajowej Izby Odwoławczej, instytucji quasi-sądowej zajmującej się rozstrzyganiem sporów przetargowych. Później jednak na czele rządu stanęła Ewa Kopacz, która z jakichś względów uznała, że nie nominuje zwyciężczyni konkursu na to stanowisko prezesa UZP. Urzędem kierowała jako pełniąca obowiązki wiceprezes Izabela Jakubowska. We wrześniu tego roku na własną prośbę została odwołana. P.o. prezesa został wówczas wiceprezes Dariusz Piasta. Jest on jedyną osobą osobę w ścisłym kierownictwie UZP. Urząd ten nie tylko nie ma prezesa, ale także drugiego wiceprezesa.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.