Każdej nauce towarzyszy jakaś pseudonauka. Czy prawoznawstwo także ma swojego karykaturzystę?

prawo
Czy zatem można mówić o antynauce prawa rozumianej jako przeciwstawianie jej teorii i antyteorii? By tak było, musiałby istnieć niepodważalny, przyjęty przynajmniej przez większość katalog takich niekwestionowanych przez nikogo twierdzeń w stosunku do prawa.ShutterStock
21 września 2018

Na fali obserwowanego sporu politycznego, który przeniósł się nie tylko na sferę praktyki prawniczej, lecz powoduje także erozję środowiska nauki, pojawia się niekiedy zarzut (a może refleksja) o posługiwaniu się przez drugą stronę tzw. antyteorią prawa. Tego rodzaju stwierdzenia pojawiają się w polskim dialogu teorii prawa po przełomie 1989 r. zwykle wtedy, gdy jakiś uczestnik wielkiego dyskursu prawniczego (czasem jakiś sąd, czasem znany przedstawiciel środowiska nauki) posługuje się twierdzeniami teoretycznymi, jawnie je instrumentalizując albo tak wypaczając, że przy pozostawieniu ich wierzchniej warstwy całkiem zmienia ich sens.

Wśród takich wypowiedzi można przywołać świetną retorycznie glosę prof. Jerzego Zajadły „Pięć minut antyfilozofii antyprawa” (glosa do uchwały SN z dnia 20 grudnia 2007 r., I KZP 37/07 ws. odpowiedzialności sędziów z okresu stanu wojennego). Wypowiedzi takie pojawiają się także obecnie jako argument mający dyskredytować drugą stronę sporu. Wykorzystuje się wybrane, uznawane za niekwestionowane, twierdzenia teoretyczne dla uzasadnienia określonej aktywności – zmian prawa, zapadania określonych orzeczeń itp. W felietonie tym chciałbym zastanowić się nie tyle nad samą treścią tych wypowiedzi, ile nad przyczynami tego zjawiska, które chyba wpisują się w szerszy i doskonale znany przedstawicielom nauk ogólnych prawoznawstwa problem, który łączy się z kwestią naukowości prawoznawstwa.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.