Autopromocja

Zarządzający danymi nie może przekazać informacji państwu, które nie gwarantuje ich ochrony

2 stycznia 2012

Polski administrator baz danych osobowych znajdzie się w sytuacji bez wyjścia. Będzie musiał przekazywać informacje innym krajom, nawet jeśli nie będzie pewien, czy gwarantują one ich ochronę.

Zamieszaniu winne są przepisy, które weszły w życie 1 stycznia. Chodzi o ustawę o wymianie informacji z organami ścigania państw członkowskich Unii Europejskiej i nowelizację ustawy o ochronie danych osobowych. Zgodnie z nią Polska łatwiej niż dotychczas będzie mogła wymieniać się z innymi państwami informacjami o przestępcach. Ustawa o ochronie danych osobowych zezwala jednak administratorowi na wysyłanie danych m.in. z rejestru PESEL, Krajowego Rejestru Sądowego, centralnej ewidencji pojazdów lub centralnej ewidencji kierowców tylko do tych krajów, które gwarantują ich ochronę na poziomie przynajmniej takim jak Polska. Administrator nie musi się martwić tym wymogiem, tylko gdy odpowiednia ochrona wynika z ratyfikowanej międzynarodowej umowy. Problem pojawi się, gdy żaden z tych warunków nie zostanie spełniony.

– Wówczas administratorzy znajdą się w bardzo trudnej sytuacji – komentuje Magdalena Kogut, radca prawny z Kancelarii Baker & McKenzie. W momencie kiedy zdecydują się przekazać informacje, naruszą ustawę o ochronie danych osobowych. Jeśli zaś tego nie zrobią, złamią przepisy, które nakazują przekazywać dane, lub przyczynią się do złamania przez Polskę międzynarodowych umów ratyfikowanych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.