Autopromocja

Solska: W sprawie GMO politycy cierpią na rozdwojenie jaźni

Joanna Solska
Joanna Solska, publicystka ekonomiczna tygodnika „Polityka”DGP
2 sierpnia 2012

Tuż przed wakacjami parlament postanowił, że zakaz sprowadzania roślin genetycznie modyfikowanych do produkcji pasz, jak też samych pasz z tych roślin, zostanie zawieszony na kolejne pięć lat. Czyli do końca 2017 roku. Konsumenci nawet tego nie zauważyli. Tak jak nie zdawali sobie sprawy z konsekwencji ekonomicznych, gdyby zakaz rzeczywiście wprowadzono. Z tego, że od nowego roku czekałaby nas wysoka fala podwyżek cen żywności, zwłaszcza mięs, mleka i jaj.

Poważnej dyskusji na ten temat żadna partia nie usiłuje bowiem prowadzić. Politycy z lubością uprawiają za to już od sześciu lat zabawę w zakazywanie i zawieszanie zakazu. Polega ona na tym, że najpierw z biciem w bębny ogłaszają Polskę krajem wolnym od GMO, jak uczyniła to koalicja PiS, LPR i Samoobrony w 2006 roku, by zaraz potem, już po cichu, zawiesić swój własny zakaz.

Na skutek interwencji samych rolników zabiegał o to Andrzej Lepper. I od tej pory kolejne już koalicje głośno podsycają strach wielu ludzi przed roślinami genetycznie modyfikowanymi, zaś po cichu pozwalają, żebyśmy je jedli. Paszami z nich karmi się bowiem drób, świnie, krowy itp.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.