Część sędziów, których macierzyste sądy wróciły na mapę po 1 lipca 2015 r., nie zgadza się z decyzjami o przeniesieniu do tych jednostek. Twierdzą, że minister sprawiedliwości przed podjęciem decyzji powinien zapytać ich o zgodę.
A że tego nie zrobił – działał niezgodnie z prawem. I choć wniesienie przez sędziów odwołań do Sądu Najwyższego może wydawać się absurdalne, to sami zainteresowani podkreślają, że walczą o zasady. Chcą zamanifestować, że nie godzą się z takim traktowaniem urzędu sędziego przez władzę wykonawczą, z jakim mieliśmy do czynienia zarówno w trakcie reformy Gowina, jak i podczas odkręcania jej skutków. Ich zdaniem cała ta sytuacja sprawia, że wyrażona w konstytucji zasada nieprzenoszalności sędziów staje się pustym hasłem.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.