E-szpiegowanie wciąż dozwolone. Internauci powinni decydować, że chcą mieć instalowane „ciasteczka”

komputer, internet, cyberprzestępca
Podjęta przez branżę reklamową próba ograniczenia inwazji ciasteczek miała dostosować sytuację do wymogów dyrektywy o ochronie prywatnościShutterStock
28 grudnia 2011

Internauci powinni decydować, że chcą mieć instalowane „ciasteczka”. Opcja odwrotna – kto nie chce, ten je blokuje – nie satysfakcjonuje inspektorów ochrony danych osobowych.

Chodzi o tzw. cookies (ciasteczka), czyli małe pliki instalowane w komputerach użytkowników. Pełnią wiele przydatnych funkcji (np. zapamiętywanie haseł), ale jednocześnie dzięki nim zbierane są dane o tym, jakie strony oglądamy w internecie, co służy kreowaniu reklam behawioralnych (dostosowanych do konkretnego użytkownika). Podjęta przez branżę reklamową próba ograniczenia inwazji ciasteczek miała dostosować sytuację do wymogów dyrektywy o ochronie prywatności (2002/58/WE): powstał kodeks dobrych praktyk i serwis internetowy www.youronlinechoices.eu.

Pozostało 73% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.