Litr oleju na tydzień, czyli o niezbędnych potrzebach dziecka

Aleksandra Partyk prawnik, asystent sędziego w Sądzie Rejonowym dla Krakowa-Podgórza, w wydziale rodzinnym i nieletnich
Aleksandra Partyk Media
3 października 2014

Drobiazgowe wyliczanie wydatków na dziecko jest w procesach alimentacyjnych niepotrzebne, o czym często zapominają powodowie.

Bolączką sądów rodzinnych stają się w ostatnim czasie pozwy w sprawach alimentacyjnych, do których dołączane są przez stronę powodową ogromne ilości paragonów i faktur VAT, mających na celu zobrazowanie kosztów utrzymania dziecka, któremu alimenty się należą. W wielu przypadkach do pozwów załączane są również szczegółowe zestawienia kosztów utrzymania – w skali miesiąca czy roku. O ile niektóre z takich wyliczeń rzetelnie odzwierciedlają skalę ponoszonych wydatków, a tym samym stanowią znaczne udogodnienie dla sądu, to jednak niejednokrotnie zdarzają się i takie kalkulacje, których autor może być posądzony... o bujną wyobraźnię i poczucie humoru.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.