Autopromocja

Sądy rodzinne w Polsce są traktowane po macoszemu

24 września 2014

Więcej mediacji, dwuinstancyjność sądownictwa rodzinnego i brak sprawozdawczości. To niektóre z pomysłów zawartych w projekcie nowego kodeksu.

Jego główne założenia zostały przedstawione podczas XVI Kongresu Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce. Projekt to rezultat prac powołanej przy rzeczniku praw dziecka Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Rodzinnego. Jej celem jest stworzenie propozycji kompleksowej regulacji w zakresie prawa rodzinnego. Jak bowiem wskazywali paneliści, obecne przepisy nie przystają do rzeczywistości.

– mówiła prof. Stanisława Kalus z Uniwersytetu Śląskiego, wiceprzewodnicząca Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Rodzinnego.

Jak zauważyła, rozwody prowadzą często do sytuacji, że osoby z rozbitych małżeństw wchodzą w nowe, nieformalne związki.

– akcentowała.

Dlatego też komisja postuluje wprowadzenie do nowego kodeksu kompleksowych rozwiązań związanych z konkubinatem i spraw z nim bezpośrednio związanych (w tym majątkowych). O powyższe wnosiła również Małgorzata Gersdorf, pierwszy prezes Sądu Najwyższego, podkreślając, że już najwyższy czas na takie zmiany. Wciąż jednak nie ma porozumienia co do ich konkretnego kształtu.

Mediator zamiast sędziego

– opisywała kolejny z postulatów profesor Kalus.

Propozycja powyższa nie wywołuje jednak entuzjazmu wśród sędziów.

– wskazywali niektórzy z uczestników.

Poparł ich prof. Jacek Wierciński z Uniwersytetu Warszawskiego.

– podkreślał.

Barbara Trachimowicz, sędzia Sądu Okręgowego we Wrocławiu, wskazywała natomiast, że sędziowie wciąż nie mają dość kompetencji, by prowadzić mediacje.

– akcentowała.

– dodała.

Inny pogląd przedstawił jednak sędzia Waldemar Żurek, rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa. Podkreślał, że w jego ocenie w postępowaniach rodzinnych mediacja powinna być obligatoryjna i prowadzona przez wyspecjalizowanych i znających prawo psychologów.

Koniec z tabelkami

Podczas debaty pojawiła się również kwestia związana z szybkością postępowań.

– podnosiła profesor Kalus, zbierając oklaski.

W projekcie kodeksu rodzinnego znaleźć się mają również jego zasady naczelne (patrz grafika), tak jak jest to obecnie chociażby w kodeksie cywilnym.

Prawo do sądu

W projekcie powraca się także do postulatu dwuinstancyjności sądownictwa rodzinnego.

– wytykała sędzia Ewa Waszkiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce.

Ta dysproporcja według niektórych prawników budzi wątpliwości zasadniczej natury.

– podkreślał prof. Henryk Haak z Uniwersytetu Szczecińskiego.

Przedstawiciele komisji kodyfikacyjnej przyznali jednak, że nie wszystkie kwestie merytoryczne udało się im rozstrzygnąć. Od prawie pół roku trwają prace nad podstawową instytucją prawa rodzinnego, jaką jest władza rodzicielska. Pojawiły się bowiem wątpliwości, czy powinna ona zostać ukształtowana na wzór rozwiązań unijnych, o co wnioskuje m.in. Ministerstwo Sprawiedliwości.

– mówiła prof. Stanisława Kalus.

– precyzowała.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.