Pomiędzy cenzurą a mową nienawiści. Czy państwo powinno bezczynnie przyglądać się eskalacji negatywnych emocji?

Zapanowanie nad fake newsami i mową nienawiści dodatkowo utrudnia to, że sami mamy tendencje do braku wiary w informacje sprzeczne z naszymi przekonaniami. W efekcie szukamy społeczności internetowych, które podzielają nasze opinie, tym samym ulegając tzw. błędowi potwierdzenia.
hejt, mowa nienawiści, internetShutterStock
4 grudnia 2020

Społeczeństwa stają się wyjątkowo spolaryzowane. W tym roku w samej tylko Polsce nastroje zostały podgrzane przez kampanie wyborcze, spory wokół spraw światopoglądowych i pandemii, przywykliśmy do codzienności fake newsów, nawet mowy nienawiści. Funkcjonowanie w takiej atmosferze pogłębia nieufność wobec innych i ugruntowuje uprzedzenia.

Czy państwo powinno bezczynnie przyglądać się eskalacji negatywnych zjawisk i emocji?

Pozostało 97% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.