Autopromocja

Klient już nie taki słaby w sporze z zagranicznym sprzedawcą

prawo UE
Od końca 2014 r. nastąpiło ujednolicenie praw konsumentów UEShutterStock
30 października 2017

Sześć na 10 spraw trafiających do Europejskiego Centrum Konsumenckiego załatwianych jest po myśli konsumentów.

Wypłacenie 2 tys. zł odszkodowania przez hotel w Czechach za zniszczoną deskę snowboardową, zwrot 40 tys. zł przez hiszpański hotel za ukradzione w nim rzeczy czy 1,7 tys. zł odszkodowania za spamowanie skrzynki pocztowej przez szwedzkiego przedsiębiorcę – to przykłady tegorocznych, skutecznych interwencji Europejskiego Centrum Konsumenckiego.

Od stycznia do września tego roku o pomoc w rozwiązaniu sporu z przedsiębiorcą poprosiło niemal 3,6 tys. konsumentów. – W sumie pozytywny finał znajduje ok. 60 proc. trafiających do nas spraw – wylicza Katarzyna Słupek, rzeczniczka ECK. Dodaje, że odsetek spraw, które kończą się korzystnie dla konsumentów, zwiększa się co roku średnio o kilka punktów procentowych.

Do ECK zgłaszamy się najczęściej, gdy przedsiębiorca odmówił nam wypłaty odszkodowania lub przyznał dużo niższe od oczekiwanego. Za sprawą dyrektywy obowiązującej w naszym kraju od końca 2014 r. nastąpiło ujednolicenie praw konsumentów na terenie Unii Europejskiej.

– To był bodziec, który zachęcił Polaków do kupowania na większą skalę w zagranicznych sklepach internetowych, rezerwowania usług na zagranicznych portalach. Szczególnie że coraz więcej osób podróżuje, co wiąże się z kupowaniem biletów na samolot czy pociąg oraz opłacaniem noclegów we własnym zakresie – tłumaczy Agnieszka Majchrzak z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, przy którym działa ECK.

W sprawach, których nie udaje się zakończyć po myśli konsumentów, wina leży często po ich stronie. Polakom w dalszym ciągu zdarza się korzystać z usług nierzetelnych lub w ogóle nieistniejących firm, do czego przekonuje ich bardzo niska cena. Bywa też, że nie czytają regulaminów lub robią to niedokładnie. Efektem są na przykład sprawy przeciwko portalom randkowym.

– Wiele kusi klientów próbnym miesięcznym dostępem za 20 zł, który jest automatycznie przedłużany na pół roku, jeśli klient nie zawiadomi, że rezygnuje z umowy. Z góry za to jest pobierana opłata, o czym można się dowiedzieć, zapoznając się z regulaminem – komentuje pracownik ECK. Niestety wiele osób nie czyta ich dokładnie.

Polscy konsumenci tradycyjnie skarżą się na usługi transportowe, zakupy obuwia i odzieży, a także sprzętu elektronicznego. Najczęściej narzekają na przedsiębiorców z Niemiec, Wielkiej Brytanii czy Irlandii.

Jeżeli chodzi o konsumentów z innych krajów, to na polskie firmy najczęściej skarżą się Czesi. Ich zgłoszenia dotyczą montażu zakupionych zestawów mebli kuchennych, salonowych z terenów przygranicznych: Ostrawa, Cieszyn, Frydek-Mistek. Oprócz tego narzekają na jakość usług transportowych oraz suplementów diety.

– Zarzuca się nam, że pobieramy pieniądze za dostawę i montaż mebli jeszcze przed wysłaniem ich do klienta. Prawda jest taka, że raz nas oszukano i w ten sposób zabezpieczamy się. Szczególnie że prawo w Czechach nie sprzyja rozwiązywaniu tego rodzaju sporów – komentuje przedstawiciel firmy Góra Meble z Cieszyna i dodaje, że dbając o dobro marki, firma woli polubownie załatwiać sprawy, niż toczyć spory z klientami.

W ubiegłym roku najwięcej skarg wpłynęło z... Finlandii.

– Obecnie Finlandia jest czwartym krajem, z którego konsumenci najczęściej skarżą się na polskich przedsiębiorców, ale w 90 proc. chodzi o działalność jednej firmy sprzedającej suplementy diety z siedzibą na Komorach i centrum logistycznym w Polsce – komentuje Katarzyna Słupek.

Zdaniem ekspertów skuteczność ECK jest wysoka, biorąc pod uwagę narzędzia, jakimi dysponuje.

– Wśród nich nie ma żadnych form nacisku na przedsiębiorcę, czyli nie może na przykład nakładać kary za brak odpowiedzi – zauważa Joanna Affre, adwokat z kancelarii Affre i Wspólnicy.

ECK może tylko wysyłać pisma, w których powołuje się na umocowanie UOKiK i Komisji Europejskiej do działania w imieniu konsumenta. To jednak wystarcza, by przekonać przedsiębiorcę do polubownego załatwienia sprawy.

Głównie działa to w przypadku mniejszych firm, które nie mają sztabu prawników. Ich właściciele mocniej też odczuwają niezadowolenie klientów. Jest wiele forów, na których konsumenci publikują korespondencję z firmą, jaka odbywa się w ich imieniu za pośrednictwem ECK, okraszając to dodatkowo kąśliwymi komentarzami. To z pewnością uderza w przedsiębiorstwo, które będzie starało się unikać takich wpisów, szczególnie że trudno z nimi polemizować.

W 2016 r. wartość spraw, w których ECK podjęło działanie, wynosiła 1,5 mln euro. Po trzech kwartałach tego roku jest to już 1,2 mln euro. W ostatnich tygodniach napłynęło jednak kilka zgłoszeń dotyczących przedmiotów o dużej wartości, m.in. samochodu typu SUV. Pozwala to prognozować, że w tym roku pęknie bariera 2 mln euro.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.