Za cztery lata aż 80 procent kontaktów obywateli z urzędnikami ma mieć formę wirtualną – zamiast biec do okienka w urzędzie, usiądziemy przed komputerem. Przynajmniej tak chciałby rząd, bo eksperci nie zostawiają na tych planach suchej nitki. – Biurokracji będzie jeszcze więcej – twierdzą.
Rządowy Plan Informatyzacji Państwa zakłada, że już w 2015 r. wszystkie akty prawne i wzory dokumentów mają być ogólnodostępne za pomocą platformy ePUAP, zaś same urzędy mają z internetu korzystać z większym zaangażowaniem (łącznie z przeprowadzaniem za jego pomocą konsultacji społecznych). Docelowo za cztery lata 6 na 10 internautów ma korzystać z usług e-urzędów, a co trzecia firma posługiwać się fakturami elektronicznymi. Co najmniej jeden na sześciu dorosłych internautów za pomocą sieci ma umawiać się na wizyty lekarskie lub zasięgać porad medycznych online.
Nad całością tych zmian ma czuwać główny architekt systemów informacyjnych państwa, który opracuje mapę infrastruktury informatycznej oraz będzie dbał o spójność tworzonych systemów z architekturą systemu informatycznego państwa. Wszystko wygląda pięknie. Ale tylko na papierze.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.