Zajęcie chodnika bez zgody skończy się karą

sąd, prawo, sprawiedliwość
Zajęcie pasa drogowego bez posiadania decyzji albo umowy jest podstawą do naliczenia przez odpowiednie służby miasta lub gminy opłaty karnejShutterStock
7 kwietnia 2016

Dom, w którym mieszkamy, przylega do miejskiego chodnika. Musimy na jakiś czas zająć jego fragment i kawałek jezdni, żeby przeprowadzić remont ściany – w związku z tym postawić rusztowania. Złożyliśmy wniosek i zaczęliśmy roboty przygotowawcze. W międzyczasie dostaliśmy karę za zajęcie pasa drogowego, mimo że zajęliśmy tylko część chodnika – żali się pan Wacław. – Nie rozumiem, dlaczego zarządca drogi nas za to ukarał. Przecież nie zajęliśmy jezdni.

Chodnik przeznaczony dla pieszych w ujęciu prawnym jest elementem pasa drogowego. A zatem zajmując go, zajmuje się tym samym pas drogowy. O zajęcie jednego i drugiego trzeba wystąpić do zarządcy drogi i otrzymać jego zgodę w postaci decyzji administracyjnej. Otrzymanie zezwolenia wiąże się z uiszczeniem opłaty. Jej wysokość to iloczyn liczby metrów kwadratowych zajętej powierzchni, stawka opłaty za zajęcie 1 metra kwadratowego i liczby „zajętych” dni. Stawka ustalana jest przez miasto lub gminę w drodze uchwały; zależy także od rodzaju drogi (gminne, powiatowe, wojewódzkie czy lokalne). Nie należy także zapomnieć o uiszczeniu opłaty w ciągu 14 dni od dnia, w którym decyzja stała się ostateczna. Zatem samo złożenie wniosku nie uprawnia do rozpoczęcia robót. Może to nastąpić dopiero po uzyskaniu przez zainteresowanego wskazanych wyżej warunków.

Pozostało 55% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.