Czy polskie firmy inwestujące za granicą mają szanse na wygraną przed arbitrażem międzynarodowym, pozywając obce państwo np. za działania dyskryminujące? Czy powinny korzystać z mechanizmów ochronnych przewidzianych w umowach o wzajemnym popieraniu i ochronie inwestycji zawieranych przez państwa (BIT)? Na dziś to raczej postulaty niż rzeczywistość.
Ale eksperci zachęcają, aby nie traktować umów BIT wyłącznie jako argumentu ściągającego zagraniczne inwestycje do Polski, tylko jako środek do ochrony naszych inwestycji na świecie. W piątek dyskutowali o tym uczestnicy konferencji „Ochrona polskich inwestycji za granicą w praktyce” zorganizowanej przez kancelarię Linklaters.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
