Autopromocja

Nie ma chętnych na asystentów sędziego

Marek Celej, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, dyrektor biura prawnego w Krajowej Radzie Sądownictwa
Marek Celej, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, dyrektor biura prawnego w Krajowej Radzie Sądownictwa Fot. Wojciech GórskiDGP
17 sierpnia 2010

W sądach jest blisko 400 nieobsadzonych etatów asystenta sędziego. Prawnicy nie są zainteresowani etatami, gdyż płaca jest za niska, a warunki pracy złe.

W resorcie sprawiedliwości na koniec czerwca było nieobsadzonych 375 etatów asystenta sędziego. To wina zbyt niskich zarobków, niejasnej ścieżki awansu zawodowego i złych warunków pracy – twierdzą zainteresowani. Brak asystentów to duży problem – mówią sędziowie i podkreślają, że dzięki wsparciu ze strony asystentów sprawy mogłyby być prowadzone w sposób szybszy i skuteczniejszy.

Nieudana reforma

Dodatkowe etaty asystentów sędziów to jeden z elementów reformy resoru sprawiedliwości, która miała na celu skrócenie czasu rozpoznawania spraw w sądach i ulżenie ciężkim warunkom pracy sędziów. Ministerstwo Sprawiedliwości słowa dotrzymało i w 2009 r. w sądach pojawiło się 650 dodatkowych etatów sędziów, a w 2010 r. – 13 etatów. Okazało się jednak, że nie ma chętnych na ich objęcie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.