Skoro zgłoszenie zamiaru budowy nie będzie skutkować wydaniem decyzji, to nie będzie można żądać stwierdzenia jej nieważności. Rząd dostrzegł wreszcie problem związany z funkcjonowaniem przepisów prawa budowlanego.
Dzięki przyjęciu założeń do projektu ustawy o zmianie prawa budowlanego jest szansa, by wahadło ustawodawcze przechyliło się na stronę inwestora. Bo dziś jeszcze mocno wisi po stronie administracji budowlanej i formalizmów dławiących proces inwestycyjny.
Śmiało można napisać, że każdy, kto chciał coś zbudować w dużym mieście, zna problemy inwestora. Zazwyczaj samo budowanie należy już do najprzyjemniejszej części procesu inwestycyjnego. Koszmarem okazuje się bieg z przeszkodami po pozwolenie. Deweloperzy i duzi inwestorzy już się do tego przyzwyczaili i mają wyspecjalizowane komórki organizacyjne, które zajmują się wyłącznie zdobywaniem opinii, uzgodnień i decyzji. Mali inwestorzy, budujący systemem gospodarczym, często odbijają się od urzędów niczym piłeczka tenisowa od ściany. Czas to zmienić. Warto jednak zrobić to raz, a dobrze.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.