Sądy rejonowe, które rok temu wchłonęły mniejsze jednostki, czeka paraliż. Jeżeli prezydencki projekt wejdzie w życie, będą musiały przejąć setki tysięcy spraw z wydziałów zamiejscowych.
Sędziowie z 41 wydziałów zamiejscowych, które na podstawie prezydenckiego projektu mają zostać przekształcone z powrotem w sądy rejonowe, nie będą się przepracowywać. Będą bowiem przyjmować tylko nowe sprawy, które wpłyną do nich po wejściu w życie prezydenckiej noweli. A ich sądy macierzyste, którym rzekomo miała ulżyć reforma Gowina, zostaną zalane tysiącami spraw z dotychczasowych wydziałów zamiejscowych.
– Takie rozwiązanie jest niekorzystne zarówno z punktu widzenia wymiaru sprawiedliwości, jak i społeczeństwa. Wiele czynności z tym związanych oraz znaczny wzrost liczby spraw do rozpoznania dla sędziów sądów macierzystych spowoduje wydłużenie terminów procedowania – zauważa Danuta Wolska, prezes Sądu Rejonowego w Puławach, placówki, która po 1 stycznia 2013 r. przejęła SR w Rykach.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.