Czym innym jest chęć udoskonalenia systemu w ramach obowiązujących zasad prawnych i aksjologicznych , a czym innym próba jego całkowitej anihilacji przez derogację norm dotychczas oczywistych. Sytuacja staje się szczególnie niebezpieczna, gdy taką postawę przybierają prominentni politycy obozu posiadającego większość parlamentarną.
Nikt nie neguje zasady autonomii parlamentu. Trzeba jednakże przypomnieć, jakie są warunki jej występowania. Przede wszystkim, w Konstytucji RP został przyjęty hierarchiczny model źródeł prawa. Ustawa nie może więc regulować ani zmieniać materii konstytucyjnej. Taka sytuacja stała się jednak naszą codziennością legislacyjną. Ze względu na brak niezbędnej do zmiany konstytucji większości obozu rządzącego powtarzają się usilne próby, zresztą w dużej mierze udane, zmieniania postanowień ustawy zasadniczej ustawodawstwem zwykłym. Po całkowitym paraliżu Trybunału Konstytucyjnego nie ma mowy o efektywnej możliwości badania hierarchiczności norm prawnych, na którą wskazywał Hans Kelsen. W związku z tym rzeczywistością stała się sytuacja, w której ustawa jest niezgodna z konstytucją, jednakże nie istnieje faktyczna możliwość derogacji takiego aktu z systemu. W moim przekonaniu, coraz trudniej będzie zapewnić także rozproszoną kontrolę norm przez sądy powszechne. Pomijając sam fakt zmian ustrojowych wokół sądownictwa, największą w moim odczuciu przeszkodą może się okazać brak zakorzenienia takiego sposobu kontroli norm w naszej kulturze prawnej.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.