Konsekwencją stosowania przez przedsiębiorstwa energetyczne zawyżonych stawek i cen może być m.in. obowiązek zwrotu określonej przez prezesa URE różnicy - mówi Łukasz Szymański radca prawny w kancelarii Mamiński & Wspólnicy.
Projekt nowej ustawy – Prawo energetyczne przewiduje, że prezes Urzędu Regulacji Energetyki będzie miał prawo kontrolować ceny i stawki opłat w przedsiębiorstwach energetycznych, które wcześniej zostały zwolnione z obowiązku przedkładania taryf do zatwierdzenia. Kiedy URE będzie mógł podjąć takie kroki?
Wystarczy arbitralne uznanie przez prezesa URE, że stosowane ceny lub stawki są zawyżone. Rozwiązanie to jest wysoce wątpliwe i może dawać pole do nadużyć oraz nierównego traktowania uczestników rynku. Już samo umożliwienie wszczęcia postępowania wyjaśniającego w razie uznania, że stosowane stawki są zawyżone, bez żadnego doprecyzowania tego pojęcia, daje podstawę do odmiennych interpretacji. Jest to przykład na niekonsekwencję ustawodawcy, który po zwolnieniu danego podmiotu z obowiązku przedkładania taryf do zatwierdzenia, chce nadal pozostawić sobie kontrolę nad przedsiębiorcą oraz jego działalnością na rynku. W efekcie czyni to system nieczytelnym oraz nieodpornym na ewentualne wątpliwości interpretacyjne, a co za tym idzie mogącym powodować nierówne warunki dla uczestników rynku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.