Z powodu bałaganu w sądach giną akta spraw

Jacek Czaja, wiceminister sprawiedliwości
Jacek Czaja, wiceminister sprawiedliwościDGP
3 września 2009

W zeszłym roku zginęły 334 akta sądowe, których nie dało się odtworzyć. Najwięcej ginie spraw cywilnych w apelacji warszawskiej. Zdaniem prawników rozwiązaniem problemu byłaby informatyzacja sądów.

Wymiar sprawiedliwości nie radzi sobie z ginącymi aktami. Każdego roku w naszych sądach i prokuraturach zawierusza się setki akt i zgromadzonych dowodów. Liczba ta od wielu lat utrzymuje się niezmiennie na tym samym niepokojąco wysokim poziomie.

Pozostało 95% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.