Czy osoba, która udostępnia publiczne łącze internetowe i nie zabezpiecza go hasłem, może ponosić odpowiedzialność za piractwo użytkowników? Rozstrzygnie to unijny trybunał.
Ogólnodostępne sieci WiFi można już spotkać niemal wszędzie – w restauracjach, centrach handlowych, pociągach czy w miejscach publicznych, takich jak skwery czy rynki. Czasem są zabezpieczone hasłem, częściej jednak nie – po to są wszak udostępniane, by mogli z nich korzystać wszyscy zainteresowani. Problem pojawia się, gdy za pośrednictwem takiej sieci dochodzi do naruszenia prawa. Czy jej administrator może wówczas ponosić odpowiedzialność? Czy można go zobowiązać do tego, by w przyszłości zapobiegał takim sytuacjom, nawet jeśli w praktyce oznaczałoby to zamknięcie łącz internetowych czy też zabezpieczenie ich hasłem? Na te pytania odpowie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, do którego wniosek prejudycjalny skierował niemiecki sąd (C-484/14).
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.