Przez lukę w prawie można paraliżować przetargi bez końca

pacjent dokumenty
Czy składając odwołania, można praktycznie po wsze czasy blokować zawarcie umowy z konkurentem? Okazuje się, że takShutterStock
6 września 2017

Eksperci nie znali dotychczas tak skutecznego sposobu na blokowanie zawarcia umowy. Można je przeciągać w nieskończoność, nie płacąc ani złotówki.

PKP Polskie Linie Kolejowe od maja nie mogą podpisać umowy na budowę systemu sterowania ruchem kolejowym na trasie Otwock – Lublin. Blokada wartego ok. 608 mln zł zamówienia wstrzymuje modernizację istotnej dla krajowego ruchu linii, którą wozi się np. węgiel z kopalni Bogdanka do Elektrowni Kozienice czy produkty Zakładów Azotowych Puławy.

Postępowanie przetargowe zostało co prawda rozstrzygnięte – za najkorzystniejszą uznano ofertę spółki Thales Polska. Jednak przegrany – Bombardier Transportation Polska – nie pogodził się z werdyktem i wnosi kolejne odwołania. W sumie już cztery, a każde powtarza wcześniejsze zarzuty. Przy tym żadne nie jest opłacone. Krajowa Izba Odwoławcza za każdym razem wzywa firmę do uiszczenia wpisu (20 tys. zł od każdego z pism). Spółka nie reaguje, więc odwołanie jest jej zwracane. Zaraz potem wnoszone jest następne, znów nieopłacone. Powtarza się więc procedura wezwania do uzupełnienia braków – i tak w kółko. Prawo nie pozwala zaś na zawarcie umowy ze zwycięskim przedsiębiorcą do czasu rozstrzygnięcia wszystkich odwołań.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.