Akty prawne są mętne. Bo (czasem) muszą takie być

sąd, temida
Sądy mylą czasem pewność rozstrzygnięcia z sucho dobieraną, rozbudowaną argumentacją, często zupełnie niezrozumiałą dla strony. Tymczasem mniej i krócej w takich przypadkach mogłoby oznaczać rzetelniej i spójniejShutterStock
8 lipca 2016

Określony styl redakcyjny aktów normatywnych narzuca też styl uzasadniania zapadłych rozstrzygnięć.

Do napisania tego felietonu skłonił mnie artykuł red. Patryka Słowika „Dlaczego sędziowie muszą tak bełkotać”, opublikowany w Dzienniku Gazecie Prawnej z 6 czerwca. Nie mam zamiaru polemizować z autorem tekstu, gdyż omówione przez niego problemy są znane i szeroko komentowane w licznych opracowaniach naukowych poświęconych problematyce uzasadniania twierdzeń i ocen w prawie. Zagadnienie to jest zresztą często analizowane w powiązaniu z kwestią sposobu dokonywania wykładni prawa. Warto przy tym zauważyć, że takie aspekty uzasadnienia jak stopień wewnętrznej zawiłości, forma jego sporządzenia w profesjonalnym języku prawniczym, skrótowość przedstawienia części informacji oraz zestawianie poglądów doktryny i judykatury w miejscu tradycyjnie (czyli metodologicznie) pojmowanej wykładni prawa będą oceną, nie zaś ustaleniem. To, co dla osoby bez przygotowania prawniczego wydaje się mętne i bełkotliwe, dla profesjonalnego prawnika okazuje się zrozumiałe i klarowne, zgodne z pewnym przyjętym standardem sporządzania tego typu dokumentów.

Pozostało 87% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.