Nie zawsze można ustalić termin wygaśnięcia roszczenia

dokumenty
Możliwość kreowania umownych terminów zawitych, w przeciwieństwie do przewidzianych ustawą terminów prekluzyjnych, budzi wątpliwości. ShutterStock
6 października 2015

Możliwość kreowania umownych terminów zawitych budzi wątpliwości. W razie sporu sądowego takie postanowienie może zostać uznane za bezskuteczne, a żądana zapłata – zasądzona.

W obrocie gospodarczym spotykane są postanowienia umowne przewidujące dla jednej ze stron czynności prawnej konkretny termin na podjęcie czynności związanej z jej roszczeniem wobec drugiej strony oraz ustalające wygaśnięcie roszczenia w razie przekroczenia tego terminu. Są to umowne terminy zawite. Takim postanowieniem jest np. zastrzeżenie w umowie, że faktura za konkretne świadczenie będzie wystawiona i doręczona zamawiającemu najpóźniej do 25. dnia danego miesiąca, a w razie niedotrzymania tego terminu – roszczenia wykonawcy wygasają. Analogiczne klauzule występują również w tzw. Czerwonej Książce FIDIC (Warunki kontraktowe dla budowy dla robót inżynieryjno-budowlanych projektowanych przez zamawiającego, wydanie I z 1999 r). Subklauzula 20.1 przewiduje 28-dniowy termin dla wykonawcy na powiadomienie inżyniera o okolicznościach dających podstawę do roszczenia o przedłużenie czasu na ukończenie robót budowlanych lub o dodatkową płatność. Jeżeli wykonawca nie zgłosi roszczenia w powyższym 28-dniowym terminie, to czas na ukończenie robót nie zostanie przedłużony, a wykonawca nie będzie uprawniony do dodatkowej zapłaty.

Pozostało 87% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.