Od ponad tygodnia adwokaci prześcigają się w okazywaniu oburzenia, jakie wywołała w ich szeregach wypowiedź prof. Andrzeja Rzeplińskiego. Były prezes Trybunału Konstytucyjnego był bowiem łaskaw publicznie stwierdzić, że Łukasz Piebiak, jeden z głównych bohaterów afery hejterskiej, po odwołaniu z funkcji wiceministra sprawiedliwości nie powinien wracać do orzekania, bo „nie ma moralnej i prawnej zdolności do tego, żeby być sędzią”.
Mógłby natomiast według pana profesora np. przystąpić do palestry. „Pragnę przypomnieć, że każdy, kto chce zostać adwokatem, musi wykazać się nieskazitelnością charakteru” – tak kończące się pismo wystosował do prof. Rzeplińskiego w odpowiedzi mec. Jacek Trela, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.