Autopromocja

"Firmy czekają na ustawę o opcjach"

Zbigniew Przybysz, prezes Stowarzyszenia na rzecz Obrony Polskich Przedsiębiorstw, założyciel firmy Kram; w marcu br. zrezygnował z funkcji prezesa tej firmy, gdyż bank uzależnił od tego kontynuowanie negocjacji
Zbigniew Przybysz, prezes Stowarzyszenia na rzecz Obrony Polskich Przedsiębiorstw, założyciel firmy Kram; w marcu br. zrezygnował z funkcji prezesa tej firmy, gdyż bank uzależnił od tego kontynuowanie negocjacji Fot. Marek MatusiakDGP
3 kwietnia 2009

Rozmawiamy ze ZBIGNIEWEM PRZYBYSZEM, prezesem Stowarzyszenia na rzecz Obrony Polskich Przedsiębiorstw - Banki i przedsiębiorstwa muszą się porozumieć w kwestii uregulowania zobowiązań wynikających z umów opcyjnych. Brak porozumienia oznacza bankructwo tysięcy firm, utratę pracy, kłopoty finansowe kilku banków i mniejsze wpływy do budżetu.

● Projekt ustawy opcyjnej zgłoszony przez PSL przewiduje prezentację przez Komisję Nadzoru Finansowego na niejawnym posiedzeniu Sejmu informacji o tym, ile przedsiębiorstw jest poszkodowanych z tytułu opcji walutowych i jaką sumę należności banki chcą od nich wyegzekwować. Czy skala problemu opcyjnego to tajemnica?

- Przedstawiciele banków w nieoficjalnych rozmowach twierdzili, iż od 10 do 20 tys. firm jest zadłużonych z tytułu opcji. Stowarzyszenie na rzecz Obrony Polskich Przedsiębiorstw szacuje, że ta liczba jest nie mniejsza niż 10 tys. podmiotów. Nie ma branży, która nie byłaby zainfekowana toksycznymi instrumentami pochodnymi (TIP). Mogą być przejmowane nie tylko firmy, ale też całe branże, np. chemia, transport. Już zgłosiły się fundusze inwestycyjne, które są gotowe restrukturyzować zadłużone firmy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.