Są dzieci, są chętni, tylko adopcji nie ma. Barierą są przepisy

dom, rodzina, adopcja
Gdyby mała liczba adopcji świadczyła o poprawie kondycji rodziny, byłoby cudownie. Ale to fikcjaShutterStock
6 sierpnia 2019

W ciągu ostatnich pięciu lat o jedną czwartą spadła liczba przysposobionych nieletnich. A kolejka chętnych do adoptowania wcale się nie skraca.

W 2018 r. w stosunku do 2017 r. liczba adopcji zmalała o 205, w stosunku do 2013 aż o 876. Tak jak w poprzednich latach najmniej przysposobiono dzieci w wieku 10 lat i starszych. Natomiast liczba kandydatów na rodziców adopcyjnych wzrosła o 179 osób (z 2305 do 2484). – Bardziej rygorystyczny nadzór, tępienie w zarodku patologii i wzrost zasobności. To wszystko powoduje, że mniej dzieci trafia do adopcji. Bo rodzice ze skłonnościami do złych zachowań, licząc się z konsekwencjami, wracają na właściwe tory – tłumaczy Grzegorz Matusiak, poseł PiS z sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. – Zdrowieje społeczeństwo, zdrowieją relacje między ludźmi.

Pozostało 85% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.