– Niestety, tylko co piąte nasze postępowanie kończy się zmianą decyzji instytucji finansowej czy ugodą. Ze statystyk dostarczonych przez podmioty rynku finansowego widać, że wciąż wolą one odsyłać klientów na drogę postępowania sądowego – przyznała rzecznik finansowy Aleksandra Wiktorow podczas publikacji sprawozdania rocznego za 2018 r. W roku tym do rzecznika trafiło ponad 23 tys. wniosków o przeprowadzenie postępowania interwencyjnego lub polubownego. Oznacza to średnio 95 wniosków dziennie.
– Skuteczność rzecznika jest niska, bo nie ma on narzędzi, by wymusić na korporacjach finansowych zmianę decyzji. Większość podtrzymuje swoje decyzje, bo doskonale wie, że wielu klientów nie skieruje sprawy do sądu – mówi nam kierownik działu likwidacji szkód w jednym z dużych zakładów ubezpieczeń. To właśnie ubezpieczyciele są bardziej oporni na argumenty rzecznika niż banki. Dlaczego? Powód jest prozaiczny. Najczęściej chodzi o drobniejsze kwoty, zatem ryzyko wstąpienia przez niezadowolonego klienta na ścieżkę sądową jest mniejsze. To też determinuje sposób rozpoznawania reklamacji przez sektor ubezpieczeniowy.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.