Przepisy dotyczące dobrowolnego poddania się karze i skazania bez rozprawy są co do zasady dobre. W ich stosowaniu zawodzą jednak ludzie: podatni na presję statystyki, skłonni do ułatwień i dróg na skróty.
Skrót artykułu
Dobitnym przykładem jest sprawa Marcina P., właściciela Amber Gold. W lipcu 2010 roku jeden z pomorskich sądów skazał go za wyłudzenie prawie 60 kredytów bankowych na 2,5 roku więzienia w zawieszeniu na 5 lat. Marcin P. wnosił o dobrowolne poddanie się karze, co zaakceptował prokurator, a następnie sąd.
Autopromocja
Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
