Ustawodawca ujawni majątki referendarzy. Przypadkowo

pieniądze
Referendarze mają jeszcze nadzieję, że przed obowiązkiem upubliczniania oświadczeń uratuje ich korzystne interpretowanie przepisów przez tych, którzy będą je stosować, czyli przez prezesów sądów apelacyjnychShutterStock
30 listopada 2016

Upublicznić oświadczenia majątkowe sędziów po to, aby wzmocnić zaufanie do nich oraz do sądów jako instytucji – taki był deklarowany od samego początku przez Ministerstwo Sprawiedliwości cel zmian proponowanych w prawie o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 133 ze zm.; dalej u.s.p.).

Resort ani słowem nie wspomniał o tym, że zasady te miałyby mieć zastosowanie także do innych grup zawodowych. Mimo to wszystko wskazuje na to, że niedługo także referendarze sądowi będą musieli dzielić się z opinią publiczną informacjami na temat swojego stanu majątkowego.

A wszystko dlatego, że art. 151b par. 3 u.s.p. stanowi, że do referendarzy sądowych stosuje się odpowiednio m.in. przepis mówiący o oświadczeniach majątkowych sędziów. Tymczasem w Sejmie trwają właśnie prace nad zmianą tej regulacji – by po jej wejściu w życie każdy zainteresowany mógł sobie sprawdzić w Biuletynie Informacji Publicznej np. to, jakie sędzia ma nieruchomości czy też ile pieniędzy ma na koncie. W BIP powinny więc się znaleźć także analogiczne informacje dotyczące referendarzy.

Ci ostatni jednak uważają, że tak nie powinno być i że to najprawdopodobniej efekt niedopatrzenia ze strony zarówno projektodawcy, a więc MS, jak i samych posłów, którzy nad projektem pracowali.

„Nikt nie wspominał o konieczności wprowadzenia jawnych oświadczeń majątkowych referendarzy. Wszelkie uzasadnienie odwoływało się do szczególnej roli i pozycji sędziów” – wskazuje w mejlu do redakcji przedstawiciel zainteresowanego środowiska. I, jak wynika z lektury uzasadnienia projektu, ma rację. Próżno tam bowiem szukać choćby słówka na temat celowości czy też potrzeby odniesienia omawianych zmian także do referendarzy.

Pytane o sprawę Ministerstwo Sprawiedliwości przyznaje, że nowe przepisy obejmą również i tę grupę zawodową.

– Nie ma bowiem powodów, aby referendarze sądowi, wykonujący czynności sądów w zakresie ochrony prawnej, byli wyłączeni spod działania tych regulacji – kwituje Wioletta Olszewska z biura prasowego resortu.

Podobnie uważa poseł Stanisław Piotrowicz (PiS), przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, w której toczyły się prace nad omawianą nowelą u.s.p.

– Wprowadzamy jawność, jeżeli chodzi o sędziów sądów powszechnych, prokuratorów czy też sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Logiczne więc i pożądane z uwagi na potrzebę zwiększenia transparentności będzie objęcie tą zasadą również referendarz sądowych – twierdzi poseł.

Inaczej widzą to sami zainteresowani. – Pozycja referendarzy sądowych jest zupełnie inna niż sędziów, nie tylko w kwestii ustrojowej, ale i w zakresie obowiązków służbowych, podległości i braku przedmiotu niezawisłości, nieusuwalności – zauważa jeden z nich.

Referendarze mają jeszcze nadzieję, że przed obowiązkiem upubliczniania oświadczeń uratuje ich korzystne interpretowanie przepisów przez tych, którzy będą je stosować, czyli przez prezesów sądów apelacyjnych. Chodzi mianowicie o to, że art. 151 b par. 3 u.s.p. stanowi, iż wymienione w tym artykule przepisy stosuje się do referendarzy „odpowiednio”. Tak więc zdaniem referendarzy prezesi, stosując interpelację celowościową, mogliby przyjąć, że jawne oświadczenia majątkowe mają dotyczyć tylko i wyłącznie sędziów. 

Ustawa po poprawkach Senatu

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.