Niezawiśli po nowemu

Sąd Najwyższy w Warszawie
Wiadomo, że sędziowie sądów powszechnych są zapatrzeni w Sąd Najwyższy jak w obrazekShutterStock
25 lipca 2017

Argumentowanie, że Sąd Najwyższy walnie przyczynia się do ograniczenia sędziowskiej niezawisłości, to absurd. Ujednolicanie orzecznictwa jest bardzo potrzebne i to nie tylko prawnikom, ale też wszystkim obywatelom.

Ostatnie dni to nieustanny spór wokół ustawy o Sądzie Najwyższym. Na dalszy plan zeszło więc to, co chwilę wcześniej zrobili posłowie Prawa i Sprawiedliwości ze wsparciem ministra Zbigniewa Ziobry. Niezależnie bowiem od tego, kto będzie wybierał sędziów Sądu Najwyższego i kto ostatecznie w składzie kluczowego dla wymiaru sprawiedliwości w Polsce sądu się znajdzie, rządzący i tak chcą – przynajmniej w tej chwili – wyraźnie ograniczyć jego kompetencje.

Pozostało 95% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.