Autopromocja

Prawo prasowe - Obecnie odnalezienie sprostowania w prasie graniczy niemal z cudem

Łukasz Sławatyniec, prawnik w kancelarii CMS Cameron McKenna, wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim
Łukasz Sławatyniec, prawnik w kancelarii CMS Cameron McKenna, wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim Fot. Wojciech GórskiDGP
23 grudnia 2010

Łukasz Sławatyniec - Wydane jesienią wyroki TK dotyczące mediów powinny dać impuls do przyspieszenia prac nad zmianą prawa prasowego, które czeka na gruntowną nowelizację od prawie 20 lat. Coraz więcej przepisów nie odpowiada współczesnym realiom

Jak Trybunał Konstytucyjny uzasadnił swój wyrok o niekonstytucyjności przepisu pozwalającego sądom na zabezpieczenie materiału prasowego?

To już drugi tej jesieni wyrok Trybunału Konstytucyjnego (TK) uznający przepisy medialne za niezgodne z ustawą zasadniczą. 9 listopada br. TK orzekał w sprawie tzw. sądowego zakazu publikacji. Zgodnie z przepisem kodeksu postępowania cywilnego (k.p.c.) możliwe jest wydanie wobec środków społecznego przekazu postanowienia o zabezpieczeniu materiału prasowego. Efektem działania sądu jest niemożliwość publikacji danego artykułu, zdjęcia czy filmu. Najgłośniejszym przypadkiem takiego orzeczenia w Polsce jest sprawa filmu „Witajcie w życiu” w reżyserii Henryka Dederki. Ten dokument o pracownikach korporacji Amway, stworzony w 1997 r., do dnia dzisiejszego nie może być legalnie emitowany. Niektórzy nazywają więc instytucję zakazu publikacji cenzurą. A zgodnie z konstytucją cenzura prewencyjna jest zabroniona. Choć TK nie określił zakazu mianem cenzury, to jednak uznał, że wspomniany przepis jest niezgodny z konstytucją. Powodem jest brak określenia okresu, na jaki może być zastosowane postanowienie o zabezpieczeniu materiału prasowego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.