30 czerwca odbędzie się protest warszawskich adwokatów. Nigdy dotąd przedstawiciele polskiej palestry nie wychodzili na ulice, by zwrócić uwagę rządzących na swoje problemy.
Protest ma się odbyć w formie przemarszu. Adwokaci o godzinie 10:30 zgromadzą się przed siedzibą Ministerstwa Sprawiedliwości, po czym przejdą przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, gdzie przekażą swoje postulaty.
Dość ignorowania
Powody takiej decyzji – jak podkreśla dziekan warszawskiej izby adwokat Paweł Rybiński – są co do zasady dwa.
– – podkreśla.
– – dodaje.
Chodzi o dopuszczenie do systemu nieodpłatnej pomocy magistrów prawa posiadających trzyletnie doświadczenie. Projekt zakłada, że będą mogli doradzać w punktach prowadzonych przez organizacje pozarządowe. Problem w tym, że magistrów – w przeciwieństwie do profesjonalnych pełnomocników – nie wiąże tajemnica zawodowa, nie podlegają oni odpowiedzialności dyscyplinarnej, a za ewentualne błędy odpowiadać mają jedynie do winy umyślnej. To zaś powoduje, że sytuacja ich klientów będzie zdecydowanie gorsza niż tych, którzy zgłoszą się do punktu obsługiwanego przez adwokata czy radcę prawnego. Ci podlegają bowiem stosownym obostrzeniom. – Ten pomysł jest kolejną – po rzekomej deregulacji – próbą przewrócenia całego systemu porad prawnych i oddania go w ręce osób niewykwalifikowanych – twierdzi dziekan Rybiński.
Sprawa ogólnopolska
– – informuje Rybiński.
Ten ostatni na razie jednak wypowiada się dość ostrożnie.
–– przyznaje Włodzimierz Chróścik, dziekan rady OIRP w Warszawie.
W jego ocenie z tych powodów protest organizowany przez stołeczną ORA zasługuje na wsparcie. – – zaznacza.
Decyzja o proteście ma też swoich gorących zwolenników. Adwokaci skrzykują się na portalach społecznościowych. Obecność zadeklarowało już ponad 300 adwokatów z całej Polski.
Władza, która lekceważy
Zaczęły również płynąć głosy poparcia z innych izb adwokackich.
– – mówi adwokat Roman Kusz, wicedziekan Okręgowej Izby Adwokackiej w Katowicach.
W jego ocenie w takiej formie manifestowania problemów środowiska nie ma nic złego.
– – uważa mecenas Kusz.
Jak mówi, czytał niektóre ze stenogramów z posiedzeń komisji pracującej nad projektem ustawy o nieodpłatnej pomocy i jest po lekturze zniesmaczony. – Na zarzuty merytoryczne nie było ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości żadnej odpowiedzi. Wyglądało to tak, jakby celem było jedynie jak najszybsze przepchnięcie ustawy przez parlament, bo rząd chce, aby została uchwalona jeszcze przed wyborami. Dopuszczenie zaś do systemu nieodpłatnej pomocy prawnej magistrów jest totalnym nieporozumieniem i nie jest w porządku wobec społeczeństwa – dodaje.
O tym, czy katowicka izba weźmie udział w strajku, nie chce jednak przesądzać.
– – mówi.
Jednakże część przedstawicieli palestry do protestu podchodzi sceptycznie.
– – uważa prof. Maciej Gutowski, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu.
W jego ocenie adwokatura ma inne instrumenty nacisku.
– – wskazuje dziekan Gutowski.
Wyjście przed szereg
Decyzja dziekana warszawskiej izby może także pokrzyżować plany Naczelnej Rady Adwokackiej. Jej przedstawiciele mają się dziś spotkać z ministrem sprawiedliwości, radcą prawnym Borysem Budką i rozmawiać m.in. na temat problemów przedstawionych w memorandum NRA wystosowanym do szefa resortu. – – mówi adwokat Rafał Dębowski, sekretarz Naczelnej Rady Adwokackiej.
I przypomina, że decyzja o ewentualnym proteście miała zostać podjęta przez NRA w najbliższą sobotę, po spotkaniu z ministrem Budką.
– – zaznacza mecenas Dębowski.
A szef warszawskiej ORA przypomina, że na decyzję NRA środowisko czekało od lat.
– – mówi dziekan Rybiński.
Nawiązuje w ten sposób do zeszłotygodniowej rozmowy telefonicznej, w której Borys Budka miał deklarować prezesowi swojej radcowskiej korporacji podjęcie prac nad zmianą stawek za urzędówki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu