Nie mam pojęcia, dlaczego nikt w rządzie nie wpadł jeszcze na pomysł, aby państwo zajęło się handlem na szeroką skalę. Natychmiast powinno zostać powołane Ministerstwo Dystrybucji, które pozabierałoby prywaciarzom wszystkich te ich biedronki, żabki, kerfury oraz lidle, a do tego otworzyło własne sklepy z bielizną, komputerami czy akcesoriami wędkarskimi i erotycznymi (ponoć niektóre są nie do odróżnienia).
Przecież cały Naród skorzystałby na tym rozwiązaniu! Państwo, jako monopolista absolutny, mogłoby wynegocjować z producentami tak niskie stawki za towary, że jedlibyśmy i ubierali się praktycznie za darmo.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.