Dla części stowarzyszeń konsumenckich rejestr zakazanych klauzul Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów to żyła złota. Najpierw wyszukują wadliwe zapisy w regulaminach firm, potem zgłaszają je do UOKiK. Gdy już zostaną wpisane do rejestru, stowarzyszenia zgłaszają się do firm z żądaniem: albo zapłacicie 360 zł, albo was pozwiemy za stosowanie nielegalnych praktyk.
Stowarzyszenie Towarzystwo Lexus z Poznania, Ogólnopolskie Stowarzyszenie na rzecz Ochrony Konsumentów w Warszawie, Stowarzyszenie Ochrony Praw Konsumentów „In Merito” z Gdańska i Stowarzyszenie na rzecz Ochrony Praw Konsumentów z Gorzowa Wielkopolskiego – tych kilka szerzej nieznanych organizacji w ciągu kilku lat opracowało podobny schemat działania i zarabiania.
Po znalezieniu zapisów, które mogą łamać prawa konsumenta, zaskarżają jeden konkretny zapis do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Kiedy SOKiK uzna go za niezgodny z prawem, trafia on do specjalnego rejestru.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.