Autopromocja

Kiedy picie alkoholu skończy się mandatem

alkohol, wódka, piwo
Co ciekawe, ustawa nie posługuje się terminem „miejsca publicznego”, na który często powołują się policjanci chcący wystawić mandatShutterStock
18 maja 2014

Ciepłe, letnie wieczory to czas, kiedy straż miejska i policja zaczynają skrupulatnie sprawdzać, czy relaksujące się na świeżym powietrzu osoby nie łamią zakazu spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Mandat za spożywanie alkoholu wynosi 100 zł, a za usiłowanie spożycia – od 50 do nawet 500 zł. Jeśli nie chcemy płacić kary powinniśmy być świadomi, w jakich miejscach nie należy pić alkoholu.

Ustawa o przeciwdziałaniu alkoholizmowi enumeratywnie wylicza miejsca, w których zakazane jest spożywanie alkoholu. Napojów wyskokowych nie powinniśmy zatem otwierać w na ulicach, placach i w parkach - za wyjątkiem miejsc przeznaczonych do spożycia alkoholu na miejscu. Zakaz sprzedaży, podawania i spożywania alkoholu obejmuje również szkoły oraz inne zakłady i placówki oświatowo-wychowawacze i opiekuńcze. Studenci przebywający w akademikach również powinni zachować abstynencję na ich terenie.

Ustawa jako miejsca objęte zakazem sprzedaży, podawania i spożywania alkoholu wymienia również zakłady pracy oraz miejsca zbiorowego żywienia pracowników oraz środki komunikacji publicznej (z wyłączeniem pociągowych bufetów). Zakaz spożywania napojów alkoholowych obowiązuje  także w obiektach zajmowanych przez organy wojskowe i organy podległe MSW, jak również w rejonie obiektów koszarowych i zakwaterowania przejściowego jednostek wojskowych.

Co ciekawe, ustawa nie posługuje się terminem „miejsca publicznego”, na który często powołują się policjanci chcący wystawić mandat.

- Ustawodawca w ustawie z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi wskazał katalog miejsc w których zabronione jest spożywanie alkoholu. Ustawodawca nie mówi o zakazie spożywania alkoholu w miejscach publicznych – tłumaczy Monika Niżniak, Rzecznik Prasowy Straży Miejskiej m.st. Warszawy.

Podkreślić, iż każda gmina może podjąć uchwałę rozszerzającą miejsca objęte zakazem spożycia alkoholu. Warto zatem przed wdaniem się w dyskusję z funkcjonariuszem dokładnie sprawdzić, czy rzeczywiście na danym terenie można zgodnie z prawem konsumować napoje wyskokowe

Usiłowanie spożycia – czyli co?

Zgodnie z art. art. 431 ust. 2 wspomnianej ustawy usiłowanie spożywania alkoholu również zagrożone jest sankcjami karnymi.  Przepis ten może być interpretowany dość swobodnie przez funkcjonariuszy policji czy straży miejskiej - ciężko bowiem określić, w którym momencie dochodzi do naruszenia przepisów. Z praktyki służb porządkowych wynika, iż już samo przebywanie z otwartą butelką z procentami na etykiecie, zagrożone będzie otrzymaniem mandatu karnego.

 - Za usiłowanie  przyjmuje się zachowanie osoby lub też czynność wykonaną przez osobę, wskazujące na bezpośredni zamiar spożywania alkoholu. Jest to sytuacja ocenna, a każda interwencja jest rozpatrywana indywidualnie. Ostateczną decyzję, biorąc pod uwagę okoliczności zdarzenia, podejmuje funkcjonariusz. Jednocześnie sprawca wykroczenia jest informowany o przysługującym mu prawie do odmowy przyjęcia mandatu karnego – wyjaśnia Monika Niżniak.

Picie w bramie zakazane nie jest

Najbardziej kontrowersyjną kwestią, będącą przedmiotem licznych sporów, jest możliwość spożywania alkoholu poza miejscami wymienionymi w Ustawie z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Mowa tu o bramach, placach zabaw, podwórkach przylegających do kamienic czy osiedli itp. Co do zasady, za spożywanie alkoholu w wymienionych wyżej miejscach nie powinniśmy zostać ukarani mandatem, gdyż nie istnieje podstawa prawna do jego wystawienia.

A co np. z nabrzeżem Wisły, która do wspomnianych w ustawie miejsc również nie jest zaliczana?  Monika Niżniak ze Stołecznej Straży Miejskiej tłumaczy, iż w przypadku nabrzeża Wisły, interwencje są podejmowane w tych miejscach, które stanowią część parku lub też ulicy, a więc zgodnie z ustawowymi zapisami.

Straż miejska i policja mają jednak swoje sposoby na uprzykrzenie życia amatorom mocnych trunków, nawet gdy ci spożywają je w miejscu dozwolonym. Zdarza się bowiem, iż interwencje nie w związku ze spożywaniem alkoholu, ale skutkami jego spożywania, kiedy to dochodzi np. do zaśmiecania, zanieczyszczania terenów publicznych (np. porzucaniem butelek po spożytym alkoholu), zakłócania porządku publicznego czy chuligańskimi wybrykami. 

W 2013 r. warszawska straż miejska związku ze spożywaniem alkoholu w miejscach zabronionych ustawą ukarano mandatami karnymi 11 479 osób, w związku z usiłowaniem spożywania alkoholu w miejscach zabronionych ustawą grzywnę w drodze mandatu karnego nałożono na 17 946 osób.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.