"Suki" i "szmaty" podczas rodzinnych kłótni bez konsekwencji

obiad kłótnia rodzina
Sąd okręgowy (a za nim sąd apelacyjny) przyznał, że bez wątpienia może dojść do naruszenia dobrego imienia poprzez stosowanie wyzwisk. Ale każdorazowo sąd musi to oceniać w zależności od sytuacji. JShutterStock
16 maja 2018

Sporadyczne użycie wyzwisk w czasie nieporozumień między członkami najbliższej rodziny, choć stanowi źródło przykrych przeżyć, nie może być kwalifikowane jako naruszenie dóbr osobistych. Stwierdził tak Sąd Okręgowy w Warszawie, a ustalenia te zaaprobował stołeczny sąd apelacyjny.


Sprawa dotyczyła szwagierek mieszkających w tym samym domu. Kobiety przez kilka lat się dogadywały, jednak w pewnym momencie powstał spór. Kłótnie miały burzliwy przebieg. Jedna z kobiet – jak wynika z twierdzeń drugiej oraz zeznań świadków – używała słów obelżywych. Wyzywała swą szwagierkę od „suk”, „szmat”, „k...” oraz groziła, że jej „przyp...”.

Pozostało 85% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.