Autopromocja

Jednostronne deklaracje pod kontrolą trybunału

więzienie, areszt
Procedura jednostronnej deklaracji rządu została wprowadzona, aby zmniejszyć liczbę spraw zawisłych przed ETPCShutterStock
12 lipca 2016

Przed Wielką Izbą Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zawisła ostatnio skarga Jeronovičs przeciwko Łotwie (nr 547/02) dotycząca nieludzkiego i poniżającego traktowania ze względu na warunki uwięzienia (art. 3 konwencji) oraz nierozpoznania sprawy w rozsądnym terminie (art. 6 konwencji).

Skarżący w 2000 r. został skazany na 9 lat pozbawienia wolności za rozbój. Umieszczono go w przeludnionej celi, bez okna i udogodnień sanitarnych.

Rząd łotewski złożył w tej sprawie jednostronną deklarację, w której przyznał się do naruszenia konwencji i zaproponował skarżącemu zadośćuczynienie. Trybunał ją zaakceptował, w efekcie czego skargę Jeronovičsa skreślono z listy spraw. Mimo to krajowa prokuratura odrzuciła wniosek mężczyzny o wznowienie postępowania.

Procedura jednostronnej deklaracji rządu została wprowadzona, aby zmniejszyć liczbę spraw zawisłych przed ETPC. Skarżący ma prawo się do niej ustosunkować, a także wnioskować o jej odrzucenie przez trybunał. Rząd może jednak złożyć jednostronną deklarację, nawet jeśli skarżący nie zgadza się na polubowne załatwienie sprawy.

Zgodnie z wcześniejszymi wyrokami ETPC jednostronne deklaracje powinny być stosowane wyłącznie w sprawach powtarzających się, gdzie istnieje już ugruntowane orzecznictwo. Niestety w praktyce zdarza się, że rządy państw stron konwencji składają jednostronną deklarację w sprawach natury precedensowej. Przykładem takiej praktyki były sprawy dotyczące sprostowania z prawa prasowego (Sroka przeciwko Polsce), braku skutecznego śledztwa w sprawie zabójstwa (Osuch przeciwko Polsce) czy też sprawa braku postępowania w sprawie molestowania nieletniej (Kaliszczak przeciwko Polsce).

Jest zatem wskazane, aby trybunał sprawował szerszą kontrolę nad zasadnością przyjmowania jednostronnej deklaracji oraz badania, czy ze związanej z nią sprawy nie wynikają poważne kwestie naruszenia praw człowieka, a w konsekwencji, czy konieczność ich ochrony nie uzasadnia wydania wyroku. Nierzadko jedyną formą naprawienia szkody wyrządzonej naruszeniem konwencji jest wznowienie postępowania w kraju lub ponowne rozpoznanie sprawy. O ile w większości krajów będących stronami konwencji istnieją mechanizmy wznowienia postępowania po wyroku ETPC, o tyle legislator nie przewidział takiej możliwości w razie decyzji o skreśleniu sprawy z listy na podstawie jednostronnej deklaracji.

Przekonał się o tym Jeronovičs, który po bezskutecznej próbie wznowienia postępowania w kraju ponownie zwrócił się ze skargą do ETPC. Dowodził w niej, że choć rząd w jednostronnej deklaracji przyznał się do naruszenia konwencji, to władze krajowe nie przeprowadziły skutecznego postępowania w jego sprawie (skarga 44898/10).

W wyroku Wielkiej Izby z 5 lipca 2016 r. trybunał przypomniał zasadę wynikającą z art. 19 konwencji, która obliguje go do monitorowania, w jaki sposób państwa członkowskie wywiązują się z zobowiązań konwencyjnych. Sędziowie strasburscy odrzucili argumentację rządu, że wystarczającym środkiem naprawienia szkody za naruszenie konwencji była wypłata zadośćuczynienia. Nie zgodzili się również z jego twierdzeniem, że kolejna skarga złożona przez Jeronovičsa była niezgodna z wymogiem rationae materiae (sprawa została bowiem już wcześniej rozstrzygnięta) oraz że wniesiono ją po upływie 6 miesięcy od ostatecznego rozstrzygnięcia.

Jednym z najważniejszych elementów omawianej sprawy była kwestia wznowienia postępowania dotyczącego nieludzkiego i poniżającego traktowania. ETPC wskazał jednoznacznie, że na podstawie decyzji o skreśleniu sprawy z listy, Jeronovičs miał możliwość ubiegania się o jej wznowienie. Fakt, że do tego nie doszło, skutkował w ocenie trybunału naruszeniem art. 3 konwencji w jego proceduralnym aspekcie. Skarżący otrzymał 4 tys. euro zadośćuczynienia.

W 17-osobowym składzie sędziowskim Wielkiej Izby aż ośmiu sędziów złożyło zdanie odrębne, w tym sędzia z Polski. Uznali oni, że być może trybunał w zbyt łatwy sposób zaakceptował jednostronną deklarację łotewskiego rządu na gruncie poważnej sprawy z art. 3 konwencji. Sędziowie wskazali też na istnienie luki proceduralnej w zakresie wykonywania decyzji skreślających sprawę z listy w następstwie jednostronnej deklaracji. Decyzje takie nie są poddane nadzorowi Komitetu Ministrów, więc nie ma nad ich wdrożeniem żadnego mechanizmu kontroli. Niemniej jednak sędziowie podkreślili, że nie mogą się zgodzić z rozstrzygnięciem Wielkiej Izby. Ich zdaniem trybunał, uznając swoje kompetencje do ponownego rozpatrzenia sprawy, uruchomił „nigdy niekończącą się procedurę” oceny zgodności jednego, już zbadanego wydarzenia.

Wyrok Wielkiej Izby jest niezwykle ważny z punktu widzenia częstej praktyki przedstawiania jednostronnych deklaracji przez polski rząd. Zgodnie z omawianym wyrokiem ETPC będzie musiał ostrożniej podchodzić do ich akceptowania. Na państwie członkowskim będzie zaś ciążył obowiązek wykonania środków indywidualnych w sprawie, np. wznowienia postępowania, jeżeli jest to niezbędne dla naprawienia naruszenia konwencji. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.