Kidyba: Jeszcze prawo czy już gimnastyka

sąd, prawo, sprawiedliwość
Dużo poważniejszy problem związany był natomiast z uregulowaniem zawierania umów, ale w sytuacji specyficznej, tj. gdy w spółce jednoosobowej wspólnik jest zarazem jedynym członkiem zarządu.ShutterStock
20 lutego 2015

Dokonując nowelizacji kodeksu spółek handlowych, stworzono przepisy, które niosą problemy interpretacyjne i zmuszają do snucia domysłów

2080901-.jpg
Andrzej Kidyba, prof. zw. dr hab., kierownik Katedry Prawa Gospodarczego i Handlowego na UMCS w Lublinie

W poprzednim felietonie („Szybko, szybciej, jeszcze szybciej”, Prawnik z 16 stycznia 2015 r.) oceniłem wchodzącą w życie w połowie stycznia nowelizację kodeksu spółek handlowych, dokonaną ustawą z 28 listopada 2014 r. (Dz.U. z 2015 r. poz. 4). Dotyczyła ona, najogólniej rzecz ujmując, internetowego tworzenia spółek jawnych i komandytowych, zmian umów spółek jawnych, komandytowych i z ograniczoną odpowiedzialnością, podejmowania w tych spółkach uchwał za pomocą wzorca itd. Starałem się być wyważony i dostrzegać również pewne pozytywy tych zmian. Było mi o tyle trudno, że wiedząc o dziwolągu, jaki w tej ustawie siedzi, nie zająknąłem się o nim w ogóle, planując, że poświęcę mu odrębny felieton.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.