Odwołanie rozpraw i posiedzeń jawnych nie oznacza, że nie trzeba pilnować terminów

prawo
Oznacza to, że nie można w pełni bezpiecznie przyjąć, że terminy sądowe i materialnoprawne nie biegną. A to znaczy, że np. środki zaskarżenia muszą zostać wniesione w terminach wynikających z przepisów oraz że terminy przedawnienia mogłyby upłynąć. ShutterStock
16 marca 2020

Rozprawy oraz posiedzenia jawne zostały odwołane w sądach do dnia 31 marca br. Z kolei rozprawy przed Krajową Izbą Odwoławczą nie będą się odbywać do 27 marca. Nie oznacza to jednak, że nie trzeba pilnować terminów.

Nie ma wątpliwości, że epidemia ma charakter siły wyższej. Jednak do zawieszenia z mocy prawa biegu terminów procesowych konieczne jest również zaprzestanie czynności przez sąd, a do terminów materialnoprawnych niemożność dochodzenia spraw przed sądem. Formalnie natomiast w sądach, w związku z niebezpieczeństwem zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2, odwołane zostały jedynie rozprawy (z wyłączeniem spraw pilnych, np. w przedmiocie zastosowania i przedłużenia tymczasowego aresztowania). Oznacza to, że nie można w pełni bezpiecznie przyjąć, że terminy sądowe i materialnoprawne nie biegną. A to znaczy, że np. środki zaskarżenia muszą zostać wniesione w terminach wynikających z przepisów oraz że terminy przedawnienia mogłyby upłynąć.

Pozostało 83% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.