Prokuratura: Śledztwo smoleńskie w rękach delegowanych

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie toczy się proces Tomasza Arabskiego i czterech innych osób, oskarżonych w trybie prywatnym przez rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej o niedopełnienie obowiązków przy organizacji lotu prezydenta Lecha Kaczyńskiego i delegacji do Smoleńska 10 kwietnia 2010 roku.
Przed Sądem Okręgowym w Warszawie toczy się proces Tomasza Arabskiego i czterech innych osób, oskarżonych w trybie prywatnym przez rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej o niedopełnienie obowiązków przy organizacji lotu prezydenta Lecha Kaczyńskiego i delegacji do Smoleńska 10 kwietnia 2010 roku. PAP / Tomasz Gzell
16 czerwca 2016

Przytłaczająca większość śledczych pracujących w Prokuraturze Krajowej jest tam tylko tymczasowo, na delegacji z niższych szczebli. Na tej zasadzie znalazło się na ul. Rakowieckiej już 125 oskarżycieli (za Andrzeja Seremeta było ich 82). Status prokuratorów PK mają zaledwie 53 osoby.

– Kłopot polega na tym, że w skład zespołu smoleńskiego nie wchodzi żaden prokurator ze stanowiskiem prokuratora Prokuratury Krajowej. To może prowadzić do wniosku, że przełożeni nie chcieli mieć kogoś o mocnej pozycji zawodowej – uważa Krzysztof Parchimowicz, prezes stowarzyszenia Lex Super Omnia.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.