Gdy jakaś firma „wie swoje”, klientowi nie pomoże rzecznik finansowy, rzecznik konsumentów, a nawet zwykły zdrowy rozsądek.
We wrześniu ubiegłego roku wystąpiłem do jednego z najbardziej znanych i najdłużej obecnych na rynku domów maklerskich (nazwijmy go DM) o przeniesienie na moje konto walorów finansowych po zmarłej, przedkładając postanowienie sądu stwierdzające, że jestem jedynym spadkobiercą. Rachunki mój i zmarłej znajdowały się w tym samym domu maklerskim, stąd uznałem, że sprawa nie będzie skomplikowana. Ku mojemu zaskoczeniu dowiedziałem się jednak, że postanowienie o nabyciu spadku nie jest dokumentem wystarczającym. Nieodzowne jest przedstawienie również skróconego odpisu aktu zgonu. Wyraziłem opinię o bezzasadności takiego żądania, wskazując, że stosowne postanowienie sąd wydaje na podstawie odpisu aktu zgonu. Uzyskałem odpowiedź, że przelanie na mój rachunek środków wchodzących w skład masy możliwe jest po przedłożeniu obu dokumentów. Podkreślono, iż potrzeba okazania odpisu aktu zgonu nie wynika z wewnętrznych regulacji firmy, lecz jest konsekwencją przestrzegania przez nią przepisów powszechnie obowiązujących.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.