Przygotowywane przez rząd rozporządzenie ma zakazać sprzedaży niektórych noży do wycinania zarośli. Chodzi o tzw. noże bijakowe, używane w ręcznych kosach do wycinania zarośli. Przy czym nie wszystkie, a tylko te składające się z co najmniej dwóch połączonych ze sobą elementów (np. łańcuchy, noże czy szczotki).
Osłona nie chroni
Władze Szwecji już kilka lat temu ostrzegały, że stanowią one poważne zagrożenie. Potwierdził to śmiertelny wypadek w Wielkiej Brytanii. W czasie podkaszania zarośli z noża, na które składały się dwa łańcuchy połączone z metalowym dyskiem, oderwało się jedno z ogniw, z olbrzymią siłą uderzając w przypadkową osobę i powodując jej śmierć.
Po tym wypadku Komisja Europejska zleciła badania noży bijakowych, składających się z co najmniej dwóch elementów. Okazało się, że stanowią one niewspółmiernie większe zagrożenie niż noże wykonane z jednego kawałka metalu. Nie tylko dlatego, że poszczególne ich elementy mogą się odrywać, ale także dlatego, że z dużą większą siłą wyrzucają kamienie napotkane przy koszeniu traw i zarośli. W efekcie standardowa osłona nie jest w stanie chronić przed takim uderzeniem.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.