Przedsiębiorcy nabrali się na ofertę internetowych katalogów promocyjnych. Teraz dostają nakazy zapłaty z e-sądu.
Mechanizm przypomina głośną sprawę Pobieraczka, tyle że tym razem chodzi nie o konsumentów, lecz przedsiębiorców. Dostają oni e-maile zachęcające do wpisania się do internetowych katalogów, które mają promować ich firmy. Nigdzie nie ma żadnych informacji o opłacie. Gdy kliknie się na link, otwiera się strona z formularzem, który można wypełnić. Na niej również żadnej wzmianki o kosztach. Przedsiębiorca decydujący się na wpis zaznacza, że akceptuje regulamin, którego na swoje nieszczęście nie studiuje zbyt skrupulatnie.
– Dopiero, gdy dostaje fakturę i zaczyna dokładanie sprawdzać regulamin, okazuje się, że informacja o opłacie jest ukryta między jego licznymi postanowieniami – opisuje Michał Janowski, radca prawny z sopockiej Kancelarii Radców Prawnych Kwantum, reprezentujący grupę ponad 30 przedsiębiorców, którzy odmawiają zapłaty.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.