Lipcowa uchwała Sądy Najwyższego, która stwierdza, że decyzje nie podpisane osobiście przez ministra sprawiedliwości są nieważne, nie daje podstaw do odstępowania od orzekania. Tak twierdzi resort sprawiedliwości. I rozsyła do prezesów sądów apelacyjnych wyimki z dokumentów, które przemawiają za tą tezą.
Ministerialne pismo zostało wysłane do sądów 23 października br. I od razu wywołało burzę w środowisku sędziowskim. Sędziowie zarzucają ministerstwu, że cytaty w nim zawarte pochodzą z pism, które są dla niego „wygodne”. Są to m.in. informacje o tym, że część sędziów, którzy wcześniej postanowili odstąpić od orzekania, wróciło na sale rozpraw. Zdaniem środowiska to pismo ma wywrzeć presję na tych, którzy w tej kwestii zdania nie zmienili.
„Wydźwięk jest oczywisty dla sędziów. ..orzekajcie mimo wszystko bo inaczej narazicie się nam, prawdziwej władzy. Jestem załamany. Oni, w tym MS-ie chyba o demokracji i trójpodziale uczyli się z podręczników marskisty” – napisał sędzia na jednym z portali społecznościowych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.