Autopromocja

Aplikant, który obraził sąd, domagał się uniewinnienia w kasacji

Waga - symbol sprawiedliwości fot. shutterstock.com
Waga - symbol sprawiedliwości. Fot. ShutterStockST
15 marca 2011

O rozstrzyganiu niedających się usunąć wątpliwości na korzyść obwinionego decydujące są wątpliwości sądu, a nie strony procesowej.

Aplikant adwokacki Przemysław R. zatelefonował do Sądu Rejonowego w Piasecznie, aby dowiedzieć się, na który dzień sąd wyznaczył termin ogłoszenia orzeczenia. Od pracownicy sekretariatu usłyszał, że data została przesunięta. Przemysław R. miał zareagować na te słowa emocjonalnie. Powiedział: „Dziwne rzeczy dzieją się w tym sądzie. Nie dziwię się, bo ta sędzia różne dziwne rzeczy wyprawia na rozprawach”. Pracownica sekretariatu sporządziła notatkę służbową z tej rozmowy i przekazała ją sędziemu. Sąd zawiadomił o incydencie okręgową radę adwokacką.

Sąd dyscyplinarny I instancji zarzucił aplikantowi naruszenie art. 80 prawa o adwokaturze i zasad etyki zawodowej. Zgodnie z nimi adwokat, mając zagwarantowaną wolność słowa, powinien zachować umiar i oględność w wypowiedziach pod adresem sądu. Ponadto adwokaci i aplikanci adwokaccy podlegają odpowiedzialności dyscyplinarnej za postępowanie sprzeczne z prawem, zasadami etyki lub godności zawodu bądź za naruszenie swych obowiązków zawodowych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.