Służby sięgają po billingi nawet przy błahych wykroczeniach

telefon, telekomunikacja, konsument, call center, komórka
Dowodem na nadużycia są sprawozdania dwóch wojewódzkich komend policji dotyczące pozyskiwania danych telekomunikacyjnych, które zdobyła Fundacja Panoptykon (pozostałych 15 jednostek odmówiło udostępnienia materiałów). ShutterStock
26 kwietnia 2017

Policja prosi operatorów o informacje o abonentach i wykazy ich prywatnych rozmów nie tylko wtedy, kiedy szuka sprawcy przestępstwa lub próbuje mu zapobiec. Funkcjonariusze notorycznie występują o billingi także, przypadku spraw dotyczących przestępstw skarbowych, a nawet wykroczeń, co jest wprost niezgodne z prawem.

Dowodem na nadużycia są sprawozdania dwóch wojewódzkich komend policji dotyczące pozyskiwania danych telekomunikacyjnych, które zdobyła Fundacja Panoptykon (pozostałych 15 jednostek odmówiło udostępnienia materiałów). Co sześć miesięcy służby muszą składać takie raporty do sądów okręgowych, odpowiedzialnych za nadzorowanie ich inwigilacyjnej działalności. Muszą się w nich znaleźć informacje o tym, ile pobrały danych, jakiego rodzaju oraz jaka jest kwalifikacja prawna czynów, z którymi są związane gromadzone billingi.

Pozostało 73% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png